Jedzenie z lasu, łąki i rzeki.


Dzikie żarcie

Dziki rolnik - podsumowanie sytuacji na dzień 10 maja 2026.

Po wycince brzóz i sfrezowaniu terenu zacząłem odbudowę tej ziemi praktycznie od zera. Jesienią 2025 posiałem żyto ozime, a wiosną rzodkiew oleistą i gorczycę. Problem w tym, że listopad 2025 był bardzo mokry — świetny dla startu żyta — ale potem przyszła długa, sucha i mroźna zima. Marzec i kwiecień były ekstremalnie suche, z częstymi przymrozkami, dużymi amplitudami temperatur i silnym wiatrem.

Żyto przetrwało dlatego, że miało jesienny start, wilgoć listopadową i czas na ukorzenienie przed zimą. Mimo mrozów do -25°C, małych opadów i suchej wiosny przeżyło, choć słabo się rozkrzewiło, rośnie kępami i są duże luki. To klasyczny efekt suszy wiosennej i słabej retencji po brzozach. Ale teraz, przy średnich temperaturach 14–19°C i dodatnich nocach, weszło w fazę szybkiego wzrostu — od około 12–15 cm 18 kwietnia do 20–25 cm 1 maja.

Rzodkiew oleista radzi sobie dużo lepiej. Kiełkowała później, trafiła na cieplejszą glebę i ma agresywny korzeń palowy. Dla niej obecne temperatury 25–27°C to wręcz turbo warunki, jeśli tylko złapie trochę wilgoci nocnej. Przy nocnej wilgotności często dochodzącej do 95–100% może teraz lokalnie rosnąć nawet 1–2 cm dziennie.

Najcenniejsze na tej działce nie są dziś nasiona ani rozsady, tylko osłona gleby: żywe korzenie żyta, rzodkiew i ogromna ilość siana. W kwietniu spadło tu tylko około 17 mm deszczu, przy temperaturach powyżej 7°C i ciągłym wietrze, więc goła gleba wysycha błyskawicznie.

Dlatego nie śpieszę się z koszeniem. Im dłużej żyto i rzodkiew rosną, tym więcej budują korzeni, biomasy i wilgoci w glebie. Celuję raczej w koszenie pod koniec maja lub na początku czerwca. Każdy dodatkowy tydzień może mocno zwiększyć ilość biomasy.

Ogromnym atutem jest też siano — na działce leży już około 1250 kg. Po skoszeniu żyta i rzodkwi chcę położyć je na ziemi, dołożyć siano i zacząć budować prawdziwą warstwę magazynującą wodę i materię organiczną. Dopiero wtedy większy sens będą miały kolejne poplony, jak owies, łubin czy facelia.

Pomidory i papryki na razie trzymam w domu, bo przy takich warunkach pogodowych sadzenie do gruntu przed ustaniem nocnych spadków poniżej około 8°C byłoby ryzykowne — jeszcze pod koniec kwietnia były tu przymrozki do -4°C. Ale po połowie maja sadzenie w grubą warstwę siana może mieć duży sens, bo pomoże zatrzymać resztki wilgoci.

To nie jest jeszcze etap „produkowania warzyw”. To etap odzyskiwania gleby po bardzo trudnym starcie: bez studni, bez nawadniania, na świeżo frezowanym terenie po brzozach. A mimo to żyto żyje, rzodkiew żyje, część drzew ruszyła, ściółka działa, gleba pod nią trzyma wilgoć i pojawiły się już pierwsze własne plony. To znak, że system zaczyna działać biologicznie.

1 month ago | [YT] | 0

Dzikie żarcie

🏕️ Gdy sklepy znikną… co zjesz?

Dzisiaj zadałem Chatowi GPT proste pytanie:
👉 Co byśmy jedli, gdyby z dnia na dzień zamknięto wszystkie sklepy?

I powiem Wam, że… jego odpowiedź daje do myślenia 👇

🔹 Założenie
Sklepy znikają z dnia na dzień.
Nie ma zakupów. Nie ma dostaw.
Masz tylko to, co już leży w Twojej kuchni — i głowę na karku.

🥫 Etap 1: Pierwszy tydzień – przetrwanie z zapasów
Przeglądasz szafki, lodówkę, zamrażarkę.
Jesz, co się da, zanim się zepsuje.
Gotujesz tak, żeby nic nie zmarnować.

🍞 Co wtedy ląduje na talerzu?
Chleb, ryż, kasze, konserwy, dżemy, zupy instant, mleko UHT.
A jeśli masz mąkę — pieczesz własne placki.

🌱 Etap 2: Adaptacja – po tygodniu
Zapasy topnieją. Czas na kombinowanie.
Kiełkujesz nasiona. Sadzisz warzywa.
Zbierasz pokrzywy, mniszek, szczaw.

🥣 W menu:
Zupa z dzikich ziół, placki z mąki i wody, kasza z dodatkiem tego, co uda się znaleźć.

🤝 Etap 3: Wspólnota
Po kilku tygodniach ludzie zaczynają współpracować.
Wymieniają się jedzeniem, tworzą małe społeczności.
Powstają „mikromarkety” bez pieniędzy — tylko wymiana i zaufanie.

🌳 Etap 4: Przetrwanie długoterminowe
Wracasz do natury.
Łowisz ryby, uczysz się suszyć i kisić żywność.
Jesz to, co daje ziemia i las: kasze, zioła, jajka, dziczyznę, owoce.

🧠 I najważniejsze:
To nie kwestia co zjesz, ale jak długo przetrwasz.
Bo w świecie bez sklepów liczy się wiedza, umiejętności i współpraca.

💬 A Ty?
Jak długo byś przetrwał bez sklepu?
Tydzień? Miesiąc? Rok?
Chętnie przeczytam w komentarzu, co masz w zapasie, co byś uprawiał i zbierał, i co byś z tego ugotował 👇

#dzikieżarcie #survival #prepers #samowystarczalność #przetrwanie #las #bushcraft #offgrid

7 months ago | [YT] | 1

Dzikie żarcie

🌰 Odgoryczanie żołędzi – dziś dzień 1. Po tygodniu powinny być już OK.

Sama zielenina nie wystarczy, żeby się wyżywić "na dziko". Potrzeba więcej kalorii.

Dlatego mniej więcej za tydzień na kanale wrzucam kolejny dłuższy film (10–15 min?) – po odgoryczeniu zrobię kaszę z żołędzi.

🐗 Znacie inne dzikie produkty, które dają dużo energii, a są dziś prawie zapomniane?

#dzikieżarcie #survival #przetrwanie #dzikakuchnia #foraging #edibleplants #kaszazżołędzi #samoobronażywieniowa #dzikapolska

9 months ago | [YT] | 0