Greenelka - dietetyk, blogerka, pisarka

Dzień dobry,
nazywam się Agnieszka Moitrot, a moje alter ego to Greenelka.
Od kilku lat prowadzę blog "Greenelka.pl", napisałam też książkę pt. "Henia. Z pamiętnika szczęśliwego psa" , jestem autorką trzech e booków : " Najważniejsza w życiu", Roslinne maseczki" i drugiej części "Heni". Jestem też dietetykiem, bo oprócz miłości do książek, drugą moją pasją jest szeroko pojęty zdrowy styl życia, w tym zdrowe odżywianie i życie w zgodzie z naturą. Najchętniej spędzam czas spacerując po lesie i zbierając zioła.
Chętnie dzielę się wciąż poszerzaną wiedzą i oczywiście zapraszam do współpracy.
Jestem wędrownym ptakiem, zatem od roku mieszkam w małej wiosce w Wielkopolsce, czyli mozna powiedzieć - wróciłam do korzeni, bo jestem rodowita Poznanianką.
Zapraszam do współpracy
Pozdrawiam
Agnieszka Moitrot

Zapraszam też na mój blog,
greenelka.pl/
i na moją stronę na Facebooku
www.facebook.com/greenelkabyagnieszkamoitrot



Greenelka - dietetyk, blogerka, pisarka

Kochani, pięknych Świąt Wielkiej Nocy , dużo radości, uśmiechu i nadziei, że każdy kolejny dzień będzie lepszy 💚

2 months ago | [YT] | 24

Greenelka - dietetyk, blogerka, pisarka

Kto dzisiaj ma czas? Odpowiedź brzmi : nikt.Albo prawie nikt. Szybko, szybko, a jeśli można to jeszcze szybciej poproszę. A do tego ten wszechobecny stres... Dlatego zapraszam Was, moi kochani czytelnicy i widzowie na codzienną poranną porcję dobrych myśli. Krótkich, w kilku słowach. takich, żeby ponieść je przez dzień, aż do chwili, kiedy pod powiekami pojawią się pierwsze sny...
Zapraszam juz jutro, o 6.00.
Dobrych marzeń dla was wszystkich kochani.

1 year ago | [YT] | 14

Greenelka - dietetyk, blogerka, pisarka

Zapraszam Was dzisiaj na półwysep Nikoya, na Kostaryce. Rozgoście się w kuchni pani Franczeski, która w wieku 107 lat karczuje krzaki blokujące droge do domu. Skosztujcie jej wspaniałego posiłku mocy,składającego się z czarnej fasoli, ryżu, dyni i pomidorów. Razem z Danem Buettnerem porozmawiajcie z ta uroczą a starszą pania, ktorej wigoru mogłaby pozazdrościć niejedna mloda dziewczyna.
Nikoya na Kostaryce jest drugą z Niebieskich Stref, o których opowiadałam przed pięcioma laty, kiedy nikomu na polskim You Tubie nie śniło sie , żeby to robić.
Zapraszam do oglądania
https://www.youtube.com/watch?v=qCUMO...

1 year ago (edited) | [YT] | 2

Greenelka - dietetyk, blogerka, pisarka

Dokładnie pamiętam moment kiedy zaczęła się moja fascynacja Niebieskimi Strefami. Pięć niesamowitych miejsc na Ziemi, gdzie ludzie żyją inaczej. Inaczej niż kto? Niż my, mieszkańcy naszego sytego, rozleniwionego świata hamburgerów. W księgarni zobaczyłam na półce książkę Dana Buettnera " Niebieskie Strefy". I pozwoliłam się zaczarować niewymuszonej prostocie życia, smakowitej żywiołowosći w zdrowiu do póżnych lat, a późne lata to setka i dłużej. Powoli zaczęłam wprowadzać zwyczaje Niebieskich Mieszkańców w swoją codzienność. Od tego czasu datuje się moja przygoda ze zdrowiem w wyjątkowym stylu. Opowiedziałam o każdej ze Stref w moich filmach i na blogu. Nikt wówczas nie podejmował tego tematu.Mieszkańcy Niebieskich Strefi ich życie weszły w polską przestrzeń internetową dopiero dzisiaj. Pomyślałam, że powrócę do tematu, który fascynuje mnie niezmiennie od 25 już lat i przybliżę Wam piękny świat ludzi, którzy żyją inaczej. Prosto, zdrowo i radośnie.
Dzisiaj zapraszam Was na Ikarię. W kuchni restauracji pewnego pensjonatu pracuje piękna Atena.Była mała dziewczynką, kiedy rodzice oddali ją na służbę do bogatych ludzi. Miała dziewięć lat kiedy upiekła swój pierwszy chleb na zakwasie.
Historia jej życia jest fascynująca. Jeżeli macie ochotę poznać pierwszą z Niebieskich Stref - słoneczną Ikarię i dać się oczarować cudownym rękom Ateny.

1 year ago (edited) | [YT] | 6

Greenelka - dietetyk, blogerka, pisarka

Kiedy rano wyszłam z moimi pieskami przed dom, oczom moim ukazała się sceneria jak z bajki .
Za kilka dni przywędruje do nas wiosna, a przynajmniej przedwiośnie...
I dzisiaj Pani Zima, Czwarta Siostra pomyślała: pokażę Wam jeszcze jeden raz jak piękna potrafię być.
I tak zrobiła. A dla mnie było to przeżycie mistyczne.
Tak obcuje się tylko że Sztuką przez duże S.
Dziękuję, że dane mi jest żyć tu i teraz, że jestem szczęśliwa i mogę dzielić się moim szczęściem z tymi, którzy są mi życzliwi.
Dziękuję Pani Zimo, dziękuję z całego serca ..

1 year ago | [YT] | 32

Greenelka - dietetyk, blogerka, pisarka

Byłam niedawno w pobliskim miasteczku.Przechodzilam obok ośrodka zdrowia. Było rano, wcześnie.Przed drzwiami ośrodka kłębił się tłum ludzi czekających aż otworzą się drzwi i będą mogli wejść na 10 minut do gabinetu i odebrać swoje lęki na kaszel, ból gardła i co tam jeszcze w sezonie grypowym szaleje.A tymczasem jest taka malutka roślinka, kwiateczek śliczny, z dawien dawna nazywana płucnikiem. Niedługo już pokaże swoje główki i będzie można ją zbierać.
Zapraszam na mój film, w którym opowiadam o tym cudzie natury.

1 year ago | [YT] | 12

Greenelka - dietetyk, blogerka, pisarka

Była maleńka jak muszelka. Przyszła na świat jako ostatnia z ośmiorga dzieci Sally - Hiszpanki. Mieściła się w mojej dłoni,a jej futerko było lśniące jak futerko nowo narodzonej foczki. Przez skórę przebijaly delikatne żyłki, a pazurki były cieniutkie jak niteczki.
- Ta mała nie da rady- słyszałam od tych, którzy ją widzieli.
Od momentu kiedy przecięłam pępowinę, sama nie wierzyłam, że nie mają racji. Kiedy robilam jej sztuczne oddychanie i wdmuchiwałam powietrze w maleńki pyszczek. Nie doceniałam jednak jej siły, determinacji i woli życia. Dzielnie przepychała się między swoim rodzeństwem, żeby dostać się do jadłodajni Mama. Spadała na brzuszek i ponownie wspinała. Byla dzielna, była psia Spartanką.Jest taka do dzisiaj. Ale jest też radością, wiernością i milością do kresu życia. Bezwarunkową. Była ze mną od początku i będzie do końca.
Dzisiaj Henia, moja cudowna Psia Przyjaciółka ma juz prawie 13 lat. Czarny pyszczek pokrywają siwe włoski. Ale to wciąz ta sama Towarzyszka moich radości i smutków. Jej futerko bywało mokre od moich łez, kiedy samotność i tęsknota leżały głazem na moim sercu. Biegała radośnie wokół, kiedy ja byłam szczęśliwa..
Dzisiaj, jak na początku, dzielnie kieruje życiem naszej psio - kociej gromadki. Jest najukochańszą samicą Alfa.
Książka, którą otworzycie, to kontynuacja części pierwszej " Henia . Z pamiętnika szczęśliwego psa."
I jest dla Niej. I dla wszystkich psów świata. Za to, że są dla nas.
Będzie mi miło, jeśli pokochacie Henię, a nie wyobrażam sobie, że mogłoby byc inaczej.
Pozdrawiam
Agnieszka Moitrot z Henią

www.naffy.io/greenelka/henia-BmP

1 year ago | [YT] | 22

Greenelka - dietetyk, blogerka, pisarka

Z cyklu "Rozmowy z Dębem"
Kochany Maksymilianie,
zawiało, zawiało i oto stoisz w całym swoim majestacie okaleczonych ramion, podeptanych, poskręcanych liści. Podrywają się raz po raz pod naporem wichury i opadają zmęczone na ziemię. Jak dzisiaj, kiedy byłam u Ciebie. Smutek przebija z Twojej kory, ktora i tak naznaczona jest starością.
Ale nawet w takich chwilach potrafisz dać siłę komuś, kto dźwiga ciężar nie do udźwignięcia.
Kiedy stanę przy Tobie, wiem, że wzmocnisz mnie, mimo, że nie masz w tej chwili tego, co daje las i drzewa najlepszego: zieleni wiosny i lata. To w tych porach roku koncentracja terpenów antynowotworowych w powietrzu leśnym jest najsilniejsza. Terpeny to substancje, które wydzielają wszystkie rośliny rosnące w lesie. To koktail cudownych substancji bioaktywnych wchłanianych przez nas kiedy idziemy przez las.Terpeny pochodzą z liści i igieł drzew, kory niektórych z nich, ale i krzaków, krzewów, ziół, traw, mchów, paproci, nawet warstw listowia, a pod nią gnijących i wilgotnych liści. Wszystko co tylko żyje, wydziela terpeny. To dlatego tak cudownie jest przytulić się do pnia drzewa, to dlatego tak wspaniale jest dotknąć dłońmi Twojego pnia Maksymilianie. Kiedyś mówiono, że to szamaństwo, ezoteryka, ale dziś nauka potwierdziła, że dotykanie drzew, przebywanie wśród nich jest terapią w wielu chorobach. Dzis nauka wie, że kiedy przebywasz w lesie kilka godzin, powietrze w nim zwiększa w tobie liczbę naturalnych komórek obronnych i zabijających intruzów w twoim organizmie. Terpeny, które wydzielasz Ty Maksymilianie i wszystkie żywe organizmy wokół ciebie i w każdym lesie na całym świecie, pochodzą z komunikacji roślin między sobą. To cudowna moc, którą dała nam Matka Natura na planecie Ziemia. Bo wszystko jest ze sobą połączone. Wszystko jest jednością.
Korzystajmy z tego daru i nie niszczmy go.
Nawet teraz, kiedy jest zimno i drzewa płaczą wstrząsane wiatrem, warto iść do lasu.
Ilośc terpen nie jest wielka, ale wciąż rośliny rozmawiają ze sobą, wciąż jest moc.
Dziękuje Ci Maksymilianie za to, że jesteś.
Twoja Agnieszka Moitrot

1 year ago | [YT] | 16

Greenelka - dietetyk, blogerka, pisarka

Drogi Maksymilianie,
kiedy dzis byłam u Ciebie, widziałam ślady łap dzików i delikatnych kopytek sarenek. Czy to jest w stanie ukoić Twój smutek? Oczywiście, że nie.Jesteś przeraźliwie samotny, mój kochany. Zrzuciłeś prawie wszystkie liście, stoisz nagi, a Twoje ramiona wydają się jeszcze bardziej okaleczone. Nic dziwnego - wiosną i latem otulałeś rany i blizny zielenią. Śpiew ptaków sprawiał, że podnosiłeś z radością swoją koronę, aż do nieba, wysoko. A teraz? Coż, wiesz przecież, że nawet jeśli nie zdołasz ukryć łez. nic się nie zmieni. Listopad , chyba najbardziej nie lubiany miesiąc w roku przyszedł i wierz, mi - jak co roku odejdzie. Więc nie płacz, bo nawet teraz może zdarzyć się coś pięknego, nawet teraz może zakwitnąć miłość. Bo któż to taki powiedział, że na świecie nie ma już prawdziwej milości?
A niechże urwą temu kłamcy jego ohydny język - jakby powiedział Mistrz u Bułchakowa. Zawsze jest gdzieś jakaś Małgorzata, która czeka na swojego Mistrza i wciąż trzyma w ręku żółte kwiaty, te, które rzucila do rynsztoka, kiedy Go pierwszy raz ujrzała. Jego. Tego, dla którego szyła czapeczkę z literką M dla którego z rozkoszą parzyła sobie ręce, kiedy wyjmowała z płomieni Jego książkę. Tę, którą w rozpaczy chciał zniszczyć. A przecież każdy wie - " rękopisy nie płoną". A poza tym zawsze jest gdzieś jakaś Penelopa, która czeka na swojego Odyseusza i zawsze jest gdzieś Tristan i jest Izolda. Więc czekaj i Ty cierpliwie Maksymilianie, aż słońce rozjaśni Twoją twarz, trawa u Twoich stóp się zazieleni i zakwitnie pierwszy mniszek. A ja znowu usiądę pod Twoją koroną i zatopię się w książce. O kwantach będę czytać może... O tym, że jesteśmy maleńkim pyłkiem na Planecie Ziemia, na skraweczku skały, w pyle wszechświata, który kręci się i migocze bilionami galaktyk... I będę myśleć o tym, że zapominamy o najważniejszym. O tym, że na ten króciutki czas, jaki zostal nam dany tutaj, wśród gwiazd i dróg mlecznych dwoje ludzi może się spotkać i zdarzy się cud...
Więc nie frapuj się Maksymilianie, trwaj i czekaj. Bo i do Ciebie Ona przyjdzie. Wiosną. Miłość.
A teraz śpij...
Twoja Agnieszka

1 year ago | [YT] | 29