Można tu po prostu być.
To przestrzeń bez supermocy, sloganów i udawania.
Rozmowy o samotności, maskowaniu, uzależnieniach, pracoholizmie, presji, braku umiaru i o tym, jak naprawdę wygląda życie z mózgiem, który bywa głośniejszy niż świat dookoła.
Jestem Mateusz - manager z późną diagnozą ADHD.
Nie guru. Nie ekspert. Po prostu ktoś, kto przestał udawać i mówi, jak jest naprawdę.
Znajdziesz tu rozmowy, które bolą, ale pozwalają oddychać; systemowe spojrzenie na chaos i dopaminę; real talk o pracy; historie ludzi „between worlds”; narzędzia bez obietnic i bez ściemy; przestrzeń, w której można się na chwilę zatrzymać.
Jeśli chcesz, żeby ta przestrzeń mogła istnieć dalej w tej formie, jest możliwość wsparcia jej istnienia przez Patronite.
To nie zmienia treści ani kierunku projektu.
Discord – miejsce rozmów discord.gg/UtJCCNJRCY
Patronite – wsparcie istnienia projektu patronite.pl/ADHD-Bez-Sciemy
Ebook – zapiski z drogi adhdbezsciemy.gumroad.com/l/raoqqt
ADHD Bez Ściemy
Mój pierwszy patron – pozdrawiam Cię, @wiesiek666 – napisał ostatnio pod jednym z filmów, że kiedy proszę na końcu o wsparcie albo nawet o subskrypcję, słychać w moim głosie pewną niezręczność.
No słychać. Bo jest jej tam bardzo dużo.
Mimo całej tej drogi nadal przychodzi mi to bardzo trudno. Za każdym razem zastanawiam się, czy w ogóle mam prawo prosić. Czy nie przesadzam? Czy nie próbuję przypadkiem wzbudzić w kimś poczucia winy albo, co gorsza, w jakiś sposób manipulować? Czy nie dokładam do czegoś ważnego tej całej warstwy, od której sam zwykle uciekam?
Po filmie o supermocy widzę ten paradoks jeszcze wyraźniej. Dużo mówię w nim o tym, jak łatwo potraktować swój tryb awaryjny jak normalny standard. A potem sam buduję ten projekt właśnie w ten sposób – kolejny tydzień, kolejny film, kolejny raz jakoś dowiozłem.
Z zewnątrz widać gotowy materiał. Znacznie mniej widać, z czego został zrobiony.
Ten odcinek powstał zresztą częściowo dzięki rozmowie w komentarzach z @inhell4heaven. Miałem umieścić dedykację w filmie i oczywiście o niej zapomniałem. Robię to więc tutaj – bardzo Ci dziękuję.
To dobry przykład tego, że ADHD Bez Ściemy nie powstaje tylko w mojej głowie. Wiele tematów zaczyna się od Waszych komentarzy, pytań i zdań, które zostają ze mną na dłużej. Czasem pokazujecie mi coś, czego sam ze swojego miejsca nie byłbym w stanie zobaczyć.
Ten projekt zajmuje dziś ogromną część mojego czasu poza pracą. Powstaje wieczorami i w weekendy. Za gotowym filmem stoją godziny researchu, pisania, poprawiania, nagrywania i montażu. Często również grzebania w sobie, bo tematy, o których mówię, nie są dla mnie czymś całkowicie zewnętrznym.
Nie piszę tego po to, żeby wystawiać komukolwiek rachunek. Próbuję po prostu nie udawać, że wszystko robi się samo i bez tarcia.
Jeśli ADHD Bez Ściemy jest dla Ciebie ważne i możesz pomóc temu projektowi trwać, Patronite jest właśnie po to. Nie kupujesz tam dostępu do „lepszej wersji” kanału ani wpływu na jego treść. Dokładasz się do tego, żeby ta przestrzeń mogła istnieć dalej po swojemu – bez wciskania kursów, bez zamykania najważniejszych rzeczy za paywallem i bez uzależniania wszystkiego wyłącznie od algorytmu.
patronite.pl/ADHD-Bez-Sciemy
Jeżeli nie możesz albo po prostu nie chcesz wspierać finansowo, naprawdę nic się nie zmienia. Doceniam każdą łapkę, komentarz, udostępnienie i zwykłą obecność. Wierząc YouTube, podobno pomagają filmom docierać dalej – nawet jeśli ostatnio algorytm jest w tej kwestii dość oszczędny.
Po tym poście na jakiś czas odpuszczę temat wspierania – starczy tych niezręczności :P
Samo napisanie tego o 00:09 wystarczyło, żeby mnie porządnie poskręcało.
Dziękuję Wam za wszystko.
Powykręcany ADHDeusz
2 weeks ago | [YT] | 125
View 31 replies
ADHD Bez Ściemy
Dzień dobry wszystkim w sobotę! 💜
Jestem w środku przeprowadzki także mam nadzieję, że mi wybaczycie mniejsza responsywność. Jak się zrobi trochę luźniej to z przyjemnością wrócę do Waszych komentarzy, kilka wspaniałych już widziałem - także wręcz nie mogę się doczekać na te nasze “rozmowy”.
A czytania widzę będzie masa. Uzbierało się trochę tego w maju, ale w tym miesiącu nie mam kiedy na tyłku usiąść.
Nie usprawiedliwiam się tylko daje Wam znać.
Dziękuję Wam za wszystko, dzięki Wam nawet remont łatwiej idzie 😉
Wspaniałego weekendu!
Adhdeusz
1 month ago | [YT] | 76
View 6 replies
ADHD Bez Ściemy
Moi drodzy! Wracam z obiecaną sprawą. Potrzebuję Waszej pomocy!
Przejdę od razu do rzeczy, bo jest ryzyko, że znowu się rozpiszę ;)
Zaczynam powoli wyczerpywać tematy. Albo mi się wydaje, że tak jest...
Chciałbym Was zapytać, czego jeszcze brakuje w tej układance. O czym byście chcieli jeszcze usłyszeć? Jakiemu zjawisku mam się jeszcze przyjrzeć?
Być może już w większości przeszedłem przez większość, a być może jestem w kompletnym błędzie i Wy mnie uświadomicie. Jeśli jest coś, o czym chcielibyście usłyszeć, to dajcie proszę znać w komentarzu pod tym postem. A Ciebie drogi "czytaczu" – o danie łapki pod pomysłami, które Ci się podobają ;)
Teraz podzielę się z Wami moimi dalszymi planami na materiały:
1. Mam już prawie gotowy materiał o ADHD i Pies – niespodzianka dla psiarzy :P
I teraz te, co są zapisane do realizacji:
2. ADHD i Dom / Codzienność (Executive Dysfunction w praktyce)
3. ADHD i Praca (Przetrwanie w biurze/systemie)
4. ADHD i Odpoczynek / Nuda
5. ADHD i Zdrowie fizyczne (Ciało, Jedzenie, Sport) – tu też myślę, że chciałbym też o higienie pogadać. Bo miewamy tendencje do zaniedbywania pewnych spraw. W szczególności, jesli nikt nie widzi...
Zachęcam do rozmowy! Jak nic nie padnie to znajdą się jeszcze tematy, bo wiele z już zrealizowanych zasługują na dogrywki :)
Dziękuję Wam! <3
~ADHDeusz
1 month ago | [YT] | 78
View 45 replies
ADHD Bez Ściemy
Dziękuję Wam za kolejny reset! <3
Kilkanaście godzin temu wrzuciłem ankietę z pytaniem i teraz, w momencie kiedy piszę tego posta, oddaliście już 435 głosów.
435 osób zatrzymało się, pomyślało i pomogło „obcemu człowiekowi”. Obcemu człowiekowi, którego nikt nie zna tak dobrze jak Wy ;)
Dużo mam ostatnio na głowie i znowu byłem w trybie robota, ale dzięki Wam jakiemuś impulsowi udało się przedrzeć do tej maszynerii i na chwilę przystanąć. Spojrzeć na to, co tu się dzieje i jak niesamowite to wszystko jest.
Mam często skłonność do górnolotnych określeń, ale nie będę się hamował i mam nadzieję, że przekaz na tym nie straci.
Jestem naprawdę zaszczycony, że mogę w tym wszystkim uczestniczyć. Czasem sam jestem zdumiony tym, co tu się tworzy, jak ze sobą rozmawiacie, ile macie wobec siebie empatii. To są rzeczy, których nie mogłem przewidzieć, zakładając ten kanał i decydując się na to, by dzielić się tym, co siedzi w mojej – czasem pokręconej – głowie (a może wcale nie jest pokręcona?).
Pewnie wiele razy słyszeliście w życiu, że „szczerość się obroni”, ale kiedy dotyka to bezpośrednio Was, pojawiają się wątpliwości. W moim przypadku te wątpliwości zostały całkowicie rozwiane. I Wam też życzę tego, żeby tak było w Waszym przypadku.
75% z Was głosowało za nowym logo. Mam nadzieję, że te 25% z Was zostanie z nami i jakoś przywyknie do tego nowego ;)
Wspominałem w jednym czy dwóch komentarzach, że być może logo znowu się zmieni – chociaż nie jestem fanem częstych zmian, bo wszystko polega na kojarzeniu treści z nim, a częste zmiany robią zamęt, którego raczej trzeba unikać.
To pierwsze tworzyłem, będąc trochę innym człowiekiem – dość świeżo po diagnozie. Treści też były wtedy inne i skupiały się wyłącznie na krótkiej formie (uznałem, że tak najszybciej nauczę się tego wszystkiego).
I wczoraj tak spojrzałem na stare logo i nagle wkradła się do mojej głowy myśl, że ono już nie pasuje do DNA tego kanału.
Oprócz tego, że graficznie mogło być lepsze, miałem wrażenie, że stare logo trochę krzyczy, chce zwrócić na siebie uwagę, może nawet coś udowodnić. No i powstał rozjazd.
Zacząłem też powoli myśleć o postawieniu strony, a chyba (prawie) wszyscy kochamy dark theme, więc stare logo pasowałoby tam jak pięść do nosa ;)
To chyba tyle, jeśli chodzi o logo.
Ten post miał dotyczyć „tej dodatkowej sprawy” do Was, o której napisałem wczoraj, ale napiszę jeszcze jednego posta, bo ten zrobił się za długi, a nie wiem, ilu z Was dotrwa aż do tego miejsca, gdzie otworzyłby się nowy wątek :P
Dziękuję Wam za głosy, zmieniam logo (jeszcze z małym tweakiem, ale tylko w avatarze). Do przeczytania w kolejnym poście!
~ADHDeusz
1 month ago (edited) | [YT] | 66
View 19 replies
ADHD Bez Ściemy
Dzień dobry moi drodzy!
Jak widzicie po ankiecie - przychodzę do Was z bardzo ważnym pytaniem. Na razie nie chciałbym pisać dlaczego to rozważam, żeby nie wpływać niepotrzebnie na wyniki.
Zmieniamy logo? Podoba się nowe? W miniaturze będzie raczej bez napisu, ale to jeszcze do rozważenia.
Dziękuję za Twój głos. I komentarz też, jeśli padnie ;)
A po tej ankiecie będę miał do Was jeszcze jedną sprawę... Ale po kolei.
1 month ago | [YT] | 23
View 28 replies
ADHD Bez Ściemy
Dowód na to, że potraficie (i ja też próbuję).
Dzień dobry wszystkim! Obiecałem Wam w ostatnim filmie o perfekcjonizmie małe dopowiedzenie i choć ostatnio u mnie czas jest wyjątkowo intensywny i "gęsty", to nie chciałem tego zostawiać na wieczne "kiedyś". Bo doskonale wiecie jak pewne rzeczy potrafią siedzieć z tyłu głowy przez cały czas. To też pewien paradoks. Bardzo wiele potrafimy zapomnieć, a inne rzeczy prześladują nas non stop i jednocześnie nie potrafimy się za nie zabrać.
Czy to nie właśnie to, co robi nam perfekcjonizm? Każe czekać na idealny moment, który nie nadchodzi?
Chciałem Wam zwrócić uwagę na jedną, niesamowitą rzecz. Często słyszymy, że z ADHD nie potrafimy się skupić. A tymczasem statystyki moich filmów pokazują coś zupełnie innego. Oglądacie te długie i trudne materiały często do końca.
To jest dowód na to, że potrafimy się skupić, ale potrzebujemy do tego spełnienia określonych warunków. Coś może nas dotykać, coś może być dla nas ważne albo po prostu ciekawe. Także nie wmawiajcie sobie, że nie potraficie się skupić – po prostu potrzebujecie odpowiedniego paliwa. A jeśli z czymś macie problem, to pewnie tego paliwa Wam brakuje. Z resztą opowiadałem o "paliwie" – w jednym z odcinków.
Wracając do perfekcjonizmu: to często nie jest chęć bycia najlepszym, ale strach przed byciem "zdemaskowanym", że jest się niewystarczającym. A z tymi głosami... wciąż czasem się zmagam. Pisząc ten post, publikując swoje materiały, opowiadając o rzeczach z mojego życia, które pewnie ktoś nazwałby (oversharingiem), ale czuję że robie to w dobrej wierze. Więc będę oversharował dalej ;) A dzięku Wam i tak wytrzymam już znacznie więcej.
Bo jesteście wspaniali.
A ja się czuję niesamowicie uprzywilejowany, że możemy ze sobą rozmawiać i dzielić się tym wszystkim. Bardzo mi pomagacie <3
Może jeszcze zapowiem kolejny odcinek. Będzie to forma eksperymentu na kanale. Ten materiał nie będzie wychodził stricte poprzez filtr: ADHD. Będzie to moja obserwacja życia poparta również sporą ilością badań jakie przeczytałem szykując ten scenariusz.
Będzie o życiu na autopilocie.
Nie wiem czy Wy też tak macie, ale mnie czasem przeraża, jak wiele złego się dzieje przez to, że ludzie nie zadając sobie trudu myśleć. Że to oszczędzanie energii i chodzenie na skróty idzie już za daleko i wkracza w obszary życia, gdzie jednak warto używać domyślnie głębokiego myślenia, a jednak ludzie tego nie robią.
Zastanawiam się też czy Wy w ogóle czasem o tym myślicie (chociaż domyślam się odpowiedzi ;) ) i czy tylko mnie to niepokoi.
Dziękuję,
~ADHDeusz
PS Wybaczcie długość, jak się za to zabierałem nie wiedziałem do końca, co chcę napisać, a teraz czuję, że mógłbym jeszcze napisać coś 3x dłuższego :P
1 month ago (edited) | [YT] | 108
View 36 replies
ADHD Bez Ściemy
Spóźnię się dziś. :(
2 months ago | [YT] | 36
View 12 replies
ADHD Bez Ściemy
Biegnę sprintem w maratonie.
Udało mi się zwolnić nieco w ostatnich dniach i od razu przyszło kilka wniosków. Jednym z nich było to, że nie mam już przestrzeni na swobodne myślenie. Wszystko było zaplanowane, cały czas do czegoś się spieszyłem. A wszystko robiło się coraz bardziej płaskie.
Czyli zmierzałem do trybu maszyny. I to jest ostatnie miejsce, z którego chcę tworzyć te materiały, bo ta głębia, która wynika z przeżywania rzeczy naprawdę, jest chyba moją największą siłą.
Dziś dopiero zauważyłem, że przez ostatnie 3 miesiące nie medytowałem ani nie zadbałem o kawałek przestrzeni, w której nic nie muszę i mam czas, by przyjrzeć się myślom, które przychodzą same – a nie tym, które są BARDZO WAŻNE CAŁY CZAS.
Ostatnie co bym chciał to opowiadać innym, jak szukać balansu, i jednocześnie nie potrafić zadbać o swój. Więc przyłapany na gorącym uczynku – zawczasu dałem sobie po łapach. ZŁY MATEUSZ!
Pewnie wielu z Was jest w stanie mnie zrozumieć. Raz – wiecie, jak to jest, kiedy się w coś wkręcimy. Dwa – kiedy czujecie, że robicie coś dobrego, chcecie tego robić jak najwięcej, nawet kosztem siebie.
A mówiąc korporacyjnie – jestem w tym projekcie zasobem krytycznym. 😉
Także nie zwalniam, ale wyznaczam sobie więcej przestrzeni na luz i będę dążył do tego, by znaleźć odpowiednie tempo biegu na tym ogromnym dystansie, w którym biegnę. Z rana jedyny kontakt z telefonem to wyłączenie budzika.
Medytacja/mindfulness codziennie – nawet pięć minut.
A i dopóki pamiętam to... w sobotę odcinek właśnie o niej. O pamięci znaczy się 😉
ADHDeusz
2 months ago | [YT] | 135
View 25 replies
ADHD Bez Ściemy
Czemu Wy jesteście tacy dobrzy?
Nie mogę już dziś dalej czytać sekcji komentarzy z wczorajszego filmu. Odpowiedziałem na kilka i wrócę tam jutro, jak się zbiorę do kupy.
Nie wiem, jak długo będę mógł zwalać moje zeszklone oczy na alergię, ale przy czytaniu tego wszystkiego zauważyłem, że mi się strasznie nasila.
Siadam do montażu materiału na sobotę, który nagrałem jeszcze bez kataru…
Świetny sposób na odmóżdżenie. Będzie o motywacji i naszych paliwach, które mogą ją zasilić.
A ja dziś jestem wyjątkowo doładowany jednym z nich. A mianowicie tym, które dają Ci ludzie. 💜
Dziękuję,
Adhdeusz Mateusz 🤧
3 months ago | [YT] | 148
View 26 replies
ADHD Bez Ściemy
Mówi się, że z pustego nie nalejesz. A ja mam wrażenie, że to jakieś nieskończone źródło. Znaczy ten kanał nim jest i to, co dostaję od Was. Czuję, że pewne granice są już dawno przekroczone, ale jak siadam do pracy nad materiałem to tak jakby szło z jakiegoś niewidzialnego zbiornika. Trochę jak z osobnym żołądkiem na lody ;)
Nie napisałem do Was w zeszłym tygodniu i pomimo tego, że wcale się na to z Wami nie umawiałem, że będę pisał regularnie, to jakiś cień tej ciszy w eterze na mnie padł. Z drugiej strony zastanawiam się, czy za bardzo nie odpływam myśląc, że ktokolwiek mógłby czekać na te parę literek ode mnie. Ale to pewnie efekt mojej nadwrażliwości i ciągłych prób czytania nastrojów tak, by nikogo nie zawieść.
Materiał na sobotę wyjątkowo szybko udało mi się zmontować już wczoraj, więc mogę spokojnie (do tej soboty, bo nagrywam video w soboty ;) ) pisać sobie kolejny materiał.
Ten, który będzie w tę sobotę (zmontowany już), będzie o wstydzie. O tym, w jaki sposób został w nas zakorzeniony i jak bardzo filtruje nadal naszą codzienność. Szczerze mówiąc, jak to pisałem, to aż sam byłem w szoku, do jakich wniosków udało mi się dojść i jak potężny wpływ on na nas może mieć. I jak głęboko w nas on siedzi.
W pewnym momencie, po usłyszeniu tych wszystkich słów, że jesteśmy za bardzo jacyś – zapraszamy ten wstyd do środka. Uczymy się korygować siebie na bieżąco. Czasem milkniemy, a czasem jesteśmy jeszcze głośniejsi, chociaż to też jest ciekawa forma mechanizmu obronnego, którego nie omówiłem w materiale.
Czasem jedna uwaga wypowiedziana w odpowiedniej chwili przez odpowiednią osobę może rzutować na całe nasze życie. A czasem potrzebne są tysiące uwag, które kształtują to, jak się prezentujemy.
Samo operowanie wstydem jest jednym z potężniejszych narzędzi wpływu. Używany był często w naszej historii, by nas kontrolować. Przez władzę, religię i sąsiada ;) A kiedy już do nas zawita, to może się przerodzić w wiele rzeczy. Paraliż, perfekcjonizm. Ciszę. Każdy wybór ma coraz więcej filtrów, które działają automatycznie.
Temat po temacie sam bardzo dużo uczę się dodatkowych rzeczy i bardzo ciekawym procesem jest patrzeć na ten rosnący supeł i to, że czasem próbujemy go rozwiązywać od dupy strony. Sam teraz widzę wstecz, że wiele rzeczy robiłem bez sensu, ale nie żałuję, bo na tamten czas to było wszystko, co miałem w swoim arsenale rozwiązań i dzięki tym wszystkim próbom mam zaszczyt rozmawiać dziś z Wami i odkrywać się z Wami na nowo, co wydaje mi się piękne.
Jako prawdziwy twórca-influencer powinienem teraz zadać jakieś piękne pytanie, które spowoduje setki komentarzy, ale ja zawieszę to tutaj. Dziękuję Wam za wszystko i dziękuję, że to czytasz.
Dużo spokoju.
– Mateusz ADHDeusz
P.S. Trochę chaotycznie, ale tak mam obecnie w głowie :)
3 months ago | [YT] | 207
View 70 replies
Load more